Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2020

Szydełkowy, z kwadratów

Obraz
Bardzo dawno nie robiłam swetra szydełkiem i postanowiłam to zmienić :-)
Włoczka Merino (Inter Fox) z odzysku - to ta ruda, plus szara Merino Extra Fine Dropsa w kilku odcieniach. Razem wyszło ok. 60 dag, szydełko nr 3,5.
Sweter składa się głównie z kwadratów: robiłam kwadrat do momentu aż miałam odpowiednią szerokość swetra - a dalej kontynuowałam robótkę już tylko z jednego boku, czyli na górze. Tak samo rękawy. 

Nie ma podkroju pachy, rękawy zakończyłam prosto - jest niewielki podkrój dekoltu, bo nie lubię całkiem prostej łódki. 
Aha - rękawy są nie całkiem długie (tak z 7/8) bo nie miałam więcej włóczki! :-)



Na płasko myślę że dobrze widać konstrukcję swetra.
Ponieważ kwadraty wychodzą z lekko zaokrąglonymi rogami postanowiłam to wyeksponować i nie zszywałam boków i rękawów do końca.

No i tak to wygląda - taki trochę boho wyszedł :-)



Sweter z twarzą Zombie

Obraz
Sweter męski z wrobioną twarzą na przodzie - nie jest to najładniejsza buźka na świecie, ale cóż, o gustach się nie dyskutuje!... 😋
Włóczka Morbidone (Rial Filati) - 100% merino (nie gryzie - co jest zawsze podstawowym warunkiem przy męskich swetrach - panowie są delikatni! 😉
- 85 dag, druty nr 4.
Kolor ciemno szary - stalowy + musztardowy.


Dostałam zdjęcie tej "twarzyczki" do wrobienia i z ciekawości poszukałam sobie w Google kto zacz. To jest plakat horroru z 1966r "The Plague of the Zombies" - myślę że klasyk gatunku, chociaż nie jestem specjalistą od horrorów.

Zdjęcie przerobiłam na schemat programem graficznym. Żeby się nie pomylić w robocie zakreślałam sobie markerem rzędy które już przerobiłam.
To nie jest taka sama robota co powtarzający się motyw wzoru żakardowego! Sporo wolniej idzie bo trzeba bardzo uważać :-)
Nie byłam też do końca pewna czy coś mi z tego wyjdzie - ale udało się!
Rękawy są wszywane z taką spłaszczoną trochę główką, ramię powinno nieco…

Warkoczowiec czekoladowy

Obraz
Sweter z warkoczami po raz 3 (i chyba ostatni - na jakiś czas) - tym razem z innej wełny, chociaż też 100% merino - Morbidone (Rial Filati) w pięknym kolorze mlecznej czekolady (nr 242).
Wcześniejsze produkcje można sobie znaleźć na blogu pod nazwą "Warkoczowiec".

Ta wełna jest grubsza niz dropsowa merino więc druty nr 4,5 i wyszło mi 80 dag.

No i tak wygląda w całości - smakowicie! ;-)
Zdjęcie z tyłu na dole bo miałam zapytania czy warkocze są z tyłu też, więc tak, są takie same jak z przodu.
Wzór pięknie dopasowuje się do sylwetki i chociaż mięsisty to jest wyszczuplający :-) To dlatego że warkocze nie dochodzą do boków swetra. Manekin ma rozmiar 36 a sweter, na moje oko - 38/40.



Komplet cieniowany w brązach

Obraz
Komin i czapa z pomponem z 3 kolorów włóczki Cumba (GGH). Przejście kolorów z efektem 'ombre'.
Na całość ok. 30 dag (po 2 motki z każdego koloru), druty nr 5,5 (komin) i 5 (czapka) - dziergałam podwójną nitką.
Włóczka to mieszanka wełny, alpaki i akrylu (kupiona w fastryga.pl) - bardzo miła w dotyku, nie gryzie!

Przerabiane w okrążeniach, na drutach z żyłką wzorem ryżowym podwójnym. Czapa ma duży pompon z futerka.

To chyba ostatni zimowy komplet w tym sezonie - bo pomimo początku lutego zima postanowiła w tym roku nie przychodzić... Chociaż zaczęłam właśnie czapkę dla siebie ;-)
Nie wiem czy ją skończę.