22 października 2014

Sztrykowanie na ekranie - 08



  

Wczoraj w TV Imperium wyemitowany został drugi odcinek audycji "Sztrykowanie na ekranie" z moim udziałem.
Dalej rozmawiamy z Basią z Druterele o warkoczach, na przykładzie m.in. moich mitenek w sowy.

Mitenki skończyłam po programie, tym razem oczy zamiast guziczków są wyszyte czarną włóczką - a TUTAJ znajduje się opis wykonania pojedynczej sowy. Mitenki są do kupienia :-) Tak samo jak większość pokazanych przeze mnie w programie akcesoriów - tutaj wyemituję prywatną reklamę: zapraszam na DaWandę! :-)


To na razie tyle mojej przygody z telewizją, ale kto wie, może jeszcze kiedyś... ;-)


20 października 2014

Szafirowy, kimonowy.

Dzisiaj sweterek który bardzo trudno sfotografować na manekinie
- z kimonowymi rękawami i "nierównym" dołem.

Włóczka - Family (Inter Fox) - ok. 40 dag, druty nr 4.

Sweter robiony jest w dwóch częściach - przód z rękawami i tył z rękawami. Na koniec dorobiłam tylko ściągacze rękawów i plisę dekoltu.

Na manekinie który nie ma rąk bardzo trudno to pokazać, a akurat nie miałam możliwości żeby zrobić zdjęcia na człowieku.

Tył jest półokrągły i nieco wydłużony, natomiast przód dużo krótszy.

16 października 2014

Komin dziergany na rękach.

Jeśli wydaje wam się że dziergaliście kiedyś z grubej włóczki - to jesteście w błędzie! :-) nie widzieliście tej:
To Marine firmy Gazzal - 15 m/150g. Druty nr 20 leżą tylko dla porównania grubości, bo niestety do tej wełny okazały się duuużo za cienkie. Ponieważ grubszych drutów nie posiadam, nie wiem czy w ogóle występują w przyrodzie druty dziewiarskie nr 40?... Nie spotkałam się :) Postanowiłam więc zrobić komin za pomocą samych rąk. Oglądałam wcześniej filmy na YT jak to wygląda ale w praktyce wypróbowałam ten sposób po raz pierwszy.

15 października 2014

W TV Imperium - o warkoczach




Kto nie widział to tutaj można zobaczyć - odcinek 7 "Sztrykowania na ekranie" Basi z Druterele, z moim udziałem.
O warkoczach sobie opowiadamy :-)
Ponieważ o warkoczach można długo - będzie jeszcze jeden odcinek, kiedyś, niebawem ;-)


14 października 2014

Kłębuszki, duuuużo kłębuszków!

Odwiedziłam wczoraj włóczkowy raj!
Okazuje się że jest całkiem blisko mnie - Hurtownia artykułów pasmanteryjnych i włóczki Basior ;-)
Tony włóczek różnorakich, dwa pietra zastawione kartonami + jeszcze na schodach bo się nie mieści... Zostałam oprowadzona po tym dziewiarskim królestwie i naoglądałam się mnóstwa kolorowych włóczek o różnej grubości i różnym składzie.
Np. włóczka z algami morskimi - Mermaid, albo z celulozy - Raffia (ile ja się naszukałam kiedyś czegoś takiego na letnią torebkę! I nie znalazłam, a okazuje się że jest, można już dostać w Polsce). Albo włóczka z której "sama" robi się kolorowa czapka o zmiennej fakturze - w komplecie z futerkowym pomponem :-) - Nancy Hat. Włóczka o nazwie Popcorn - na gładkiej powierzchni w trakcie przerabiania powstają wypukłe kolorowe guzki w innym kolorze, albo inna z kolorowymi malutkimi pomponikami - (zapomniałam producenta i nie mogę znaleźć bo tego jest tak duuużo...) Fajne - czego to fabryki nie wymyślą ;-)

Hurtownia jak nazwa wskazuję zaopatruje hurtowo, więc włóczek wymienionych przeze mnie trzeba szukać w pasmanteriach - np. w Kamart. To przez p.Katarzynę zresztą nawiązałam kontakt z tą hurtownią, chociaż znajduje się tuż obok - a Kamart mieści się w... Gdańsku! Świat zrobił się taki mały dzięki internetom :-)

Wkrótce pokażę co ładnego upolowałam, bo przecież z takiego miejsca nie mogłam wyjść z pustymi rekami!


12 października 2014

Szydełkowe "espadryle".

Jest wprawdzie ciepło na dworze ale w domu w nogi zimno - postanowiłam więc zrobić sobie ciepłe kapcie.

Kapci szydełkowych i na drutach (filcowanych) robiłam już sporo, niestety w trakcie noszenia dosyć szybko przecierają się od spodu. Chciałam więc wymyślić jakiś model z mocniejsza podeszwą. No i wymyśliłam takie - formą przypominające szmaciane espadryle.

11 października 2014

"Sztrykowanie na ekranie" :-)

Jakiś czas temu dostałam bardzo miłego maila od Basi z bloga druterele.blogspot.com - Basia prowadzi cykliczne audycje w gliwickiej telewizji kablowej Imperium o robieniu na drutach, czyli mówiąc po śląsku o sztrykowaniu. Do jednej z takich audycji zaprosiła mnie - żebym się trochę powymądrzała o warkoczach ;-) Zgodziłam się oczywiście z ochotą, trzeba przecież propagować nasze hobby gdzie się da!
Udało się umówić na nagranie i już niedługo, bo w najbliższy wtorek będzie można zobaczyć co też nam z tego spotkania przed kamerą wyszło (sama nie wiem bo nagrania nie widziałam).

Tutaj burza mózgów przed nagraniem ;-)

A to już w trakcie nagrania!

Kto z Gliwic to zapraszam przed telewizory we wtorek ok. 16:40, a kto spoza Gliwic zechce zobaczyć, to można również w internecie - tvimperium.pl/sztrykowanie-na-ekranie
Do obejrzenia są również poprzednie odcinki programu :-)

9 października 2014

Harmonia

 Kolorowy sweter w barwach jesieni.

Włóczka Harmony (Yarn Art) - 55 dag kolor 09, druty nr 5,5.

Trochę pokombinowałam z formą swetra - bo dół robiony jest w poprzek, rękawy normalnie od dołu do pachy, a następnie karczek w całości z rękawami na okrągło.
Za to wzór prosty - dżersej lewy. Wprawdzie zaczęłam na prawo ale okazało się że na lewej stronie bardziej mi się podoba, więc kontynuowałam już na lewo :-)

5 października 2014

Jesienne dzierganie :-)

Udało mi się połączyć dwa w jednym :-) wprawdzie tak całkiem równocześnie się nie da - jeździć na rowerze i dziergać, ale można sobie pojechać w ładne miejsce i tam robiąc na drutach napawać się pięknym widokiem! Co też zrobiłam :-) 

Siedząc na ławeczce w parku machnęłam rękaw swetra do pachy a ludzie zerkali na mnie z zainteresowaniem (niektórzy), jeden pan nawet wyraźnie się ucieszył  - "to kobiety jeszcze na drutach robią? Super!". 
Też tak uważam!

4 października 2014

Bardzo gruba wełna.

Lubię robić z grubej wełny, podobają mi się takie maxi oczka w gotowej robótce, tylko że niestety w noszeniu cos tak grubego wydaje mi się później niewygodne (bo gorąco w tym i ciężkie). Tak że swetry i wielkie szale podziwiam tylko na zdjęciach, ale czapka albo komin - dlaczego nie, w końcu mają być ciepłe! Wypatrzyłam w Fastrydze fajne grube włóczki i kupiłam na próbę.


 Jedna to Pure Wool (Gazzal) - antracytowa na komin, a druga Love Wool (Katia) - zielona na czapkę.

Nie miał to być komplet, ale po zrobieniu zauważyłam że pasują do siebie :-)

Do zrobienia czapki musiałam kupić druty, bo na żyłce miałam tylko 12 a te okazały się za cienkie.
Te na zdjęciu to 15.