20 listopada 2014

Mój Lopapeysa

 Skończyłam! Pobiłam chyba jakiś rekord w dzierganiu - 4 dni, a 5 dnia już tylko pozaszywałam nitki i wszyłam zamek :-))

Prawdziwy, własnoręcznie wydziergany Lopapeysa z islandzkiej wełny Alafosslopi - druty nr 6, wyszło mi razem niecałe 60 dag.
Sweter jest naprawdę gruby i ciepły i myślę że jakby założyć pod spód nieprzewiewny długi rękaw to można w nim chodzić nawet w zimie bez kurtki - co zamierzam sprawdzić już na początku grudnia w Zakopanem ;-)

Wełna jest nieco sztywna i szorstka, trochę drapie - ale przecież tak grubego swetra nie zakłada się na gołe ciało! Jak najbardziej do noszenia, przynajmniej dla mnie. Pochodziłam w nim już trochę i nie mam żadnych przykrych odczuć. Za to wełna ma w sobie tą piękną naturalność.
No i tyle pięknych kolorów do wyboru! (kupiłam w Fastrydze) Nie mogłam się zdecydować jaki chcę :-) Wybrałam dżinsowy (9959) + na wzory popielaty (0056) i fuksja (9969).



Wzór swetra nazywa się Hela ale wprowadziłam drobne modyfikacje: dodałam wąski pasek żakardu na dole rękawów, zapinanie na zamek jest tylko na okrągłym karczku i nie cięłam gotowego swetra pod zamek tylko zrobiłam rozcięcie od razu - po prostu karczek przerabiałam w tą i z powrotem a nie na okrągło. Rozcięcie pod zamek obrobiłam potem szydełkiem - 1 rz. półsłupków. Poza tym sweter zgodnie ze wzorem przerabiałam na okrągło (bez zszywania), od dołu.

No i oczywiście zaczęłam od zrobienia próbki, która jak zwykle mi wyszła inna niż w opisie (12 o. = 10 cm), więc po zmierzeniu wyszło mi że korpus robię rozmiar S, a rękawy nawet L - tylko krótsze ;-)

Bardzo jestem zadowolona z efektu koncowego, myślę że się polubimy! Z wełny też - zostało mi ponad 20 dag i zrobię sobie do kompletu rękawice z jednym palcem (czapki z niej jednak nie zaryzykuję...).

Mogę się już chyba nazwać prjónakoną :-)

Zdjęcia balkonowe na razie - ładniejsze będą gdy udam się w nim na łono przyrody.

16 listopada 2014

Wełna z Islandii


Jakiś czas temu odkryłam islandzkie swetry z wełny - Lopapeysa i niedawno właśnie dojrzałam do chęci posiadania takiego swetra :-)
Swetry znalazłam TU, dla siebie wybrałam wzór Hela.

Długo zastanawiałam się nad zestawem kolorów ale mam, właśnie przyszła - wełna Alafosslopi zakupiona jak widać na zdjęciu, w Fastrydze.pl bo wygodnie i więcej kolorów dostępnych od ręki.

Jako kolor główny będzie granatowy-dżinsowy a wzorki szare i fuksjowe (?.. nie jestem pewna jak nazwać ten kolor).

13 listopada 2014

Misiek

Czapka z misiowymi uszami - męska :-) a do tego szalik - baktus.

Włóczka Andes (Drops) ok. 40 dag, druty nr 8.

Wzór na czapkę pochodzi ze strony Dropsa - TUTAJ. Ja (zgodnie z zamówieniem) dodałam tylko misiowe uszy.
No i przeliczyłam oczka bo mam grubszą włóczkę :)

9 listopada 2014

Knooking

 Znacie taką technikę? Coś pośredniego pomiędzy robieniem szydełkiem a na drutach, a w zasadzie robienie na drutach za pomocą szydełka... ;-)
Ja spotkałam się z tym niedawno i postanowiłam spróbować.

Filmy instruktażowe można znaleźć na YT, np. TU, albo TUTAJ cały kurs.

7 listopada 2014

Coraz bliżej Święta... ;-)

 W telewizji zagościły już świąteczne reklamy więc ja też już mogę ;-)

Tradycyjny świąteczny sweter, wg wzoru który wykorzystywałam wielokrotnie - tym razem w innym niż zazwyczaj zestawie kolorów: ecru plus dwa odcienie szarości.

Włóczka Nepal (Drops) - ok. 75 dag, druty nr 4,5 i 5. Na grubszych drutach robiłam tam gdzie żakardy, bo w tych miejscach dzianina jest mniej rozciągliwa.
A! - to jest sweter męski, rozmiar M/L.

5 listopada 2014

Kolorowo!

Główny powód dla którego wybrałam tą włóczkę są kolory właśnie (mam jeszcze neonowy koral - ta dopiero daje po oczach ;) ) No i grubość - lubię takie grubasy, szczególnie na czapki i kominy.

To Everyday Big (Himalaya) - na czapki wyszło po jednym motku, na komin - 2. Druty odpowiednio 8 (czapki) i 9 (komin).
Włóczka jest gładka i ma lekki połysk, dobrze się z niej robi - i szybko! :-) a wybór kolorów jest naprawdę imponujący. Nie wiem czy w Kamarcie mają wszystkie, ale jeszcze jest TU. Wg producenta włóczka produkowana jest specjalną technologią nie powodującą "kulkowania" się wyrobu - tego nie sprawdziłam, bo czapki dopiero co zrobione ;-)

3 listopada 2014

Kolorowa chusta.

Wymyśliłam sobie chustę - ciepłą, kolorową i nie za dużą, bo ma być używana w charakterze szalika.
No i mam!
Włóczka: Joyfull Colors Himalaya - ok. 30 dag, druty nr 9 (to jest kolor nr 04).


30 października 2014

Spódnica w koła.


Jakiś czas temu znalazłam fajny obrazkowy tutorial jak zrobić taki szydełkowy kwadrat z kołem w środku - w oryginale był z nich kocyk a ja zrobiłam spódniczkę.

Ciepłą spódniczkę - bo z Limy (Drops) - razem ok. 35 dag, z czego po trochę z kolorach turkusowym, jasnoszarym i czarnym, a reszta ciemnoszara. Szydełko nr 4.

Całość robiona jest słupkami, tylko pasek na górze półsłupkami. Spódnica jest modelowana od bioder (odejmowane oczka na bokach) i zapinana z boku na zatrzaski. Jak się okaże że się rozciąga w pasie to podszyję gumką, na razie jest tylko zapinana.

26 października 2014

Swetrzysko z Galli.

Jakiś czas temu wypatrzyłam podobny sweter na La Gosh My Passion i zakochałam się! Od razu zaczęłam szukać odpowiedniej włóczki - żeby była gruba (ale nie za bardzo), żeby była dobra jakościowo (ale nie za droga)...

Wybrałam Gallę (Gazzal) - w kolorze miedzianym i przerabiałam podwójną nitką. Okazała się zaskakująco wydajna - kupiłam kilogram, ale zużyłam tylko 70 dag. Druty nr 7 i 6 (ściągacze).
Włóczka ma metaliczny połysk widoczny w słońcu albo przy sztucznym świetle


Wprowadziłam drobne modyfikacje w modelu - kołnierz jest robiony ściągaczem, rękawy są chyba węższe i ściągacz przy nich nie jest odwijany.

22 października 2014

Sztrykowanie na ekranie - 08



  

Wczoraj w TV Imperium wyemitowany został drugi odcinek audycji "Sztrykowanie na ekranie" z moim udziałem.
Dalej rozmawiamy z Basią z Druterele o warkoczach, na przykładzie m.in. moich mitenek w sowy.

Mitenki skończyłam po programie, tym razem oczy zamiast guziczków są wyszyte czarną włóczką - a TUTAJ znajduje się opis wykonania pojedynczej sowy. Mitenki są do kupienia :-) Tak samo jak większość pokazanych przeze mnie w programie akcesoriów - tutaj wyemituję prywatną reklamę: zapraszam na DaWandę! :-)


To na razie tyle mojej przygody z telewizją, ale kto wie, może jeszcze kiedyś... ;-)