Nowy sweter w robocie

 Lato powoli zbliża się do końca, a pozytywnym tego skutkiem jest to że można zacząć robić wełniane swetry 😊 Stęskniłam się za żakardami i postanowiłam zrobić sweter z okrągłym karczkiem - i to od góry, w ramach odczarowywania tej metody do której jakoś ciągle nie mogę się przekonać. Nie da się jednak ukryć że okrągły żakardowy karczek od góry dzierga się łatwiej, bo jest mniej swetra na drutach w momencie wrabiania żakardu i łatwiej jest tym operować - potem tylko zostaje nudny dżersej... ;-) 

Wzór nazywa się "Dreyma" i ma niezliczona ilość wariantów (do kupienia na Raverly) - ja, jak zwykle robię po swojemu tylko żakardowy schemat mam odrysowany ze zdjęcia. Przy tego typu swetrach jest o tyle łatwo, że zazwyczaj jest to wąski, powtarzający się motyw, który sam się rozszerza więc nie trzeba się zastanawiać ile i kiedy dodawać oczek. Trzeba tylko sobie zmierzyć i policzyć ile oczek ma być na końcu żakardu - w momencie gdy oddzielamy rękawy i do tego dostosować ilość powtarzanych motywów wzoru. Pod pachą zawsze dodajemy kilka oczek (w korpusie i potem te same dodajemy do rękawów). 

Robię z jasno szarej Limy Dropsa w połączeniu z granatową Cashmerino Aran (Debbie Bliss) z domowych zapasów. I robię dla czystej przyjemności dziergania bo nie potrzebuję takiego swetra... może ktoś będzie chętny, to sprzedam :-) 

A tymczasem bardzo lubi się z nim fotografować mój kot 😁






Komentarze

Prześlij komentarz

Komentarz będzie widoczny na stronie gdy go przeczytam :-) (włączone moderowanie komentarzy)

Popularne posty